Ukłon w kierunku angielskich mistrzów

Chciałoby się powiedzieć, przedstawiając tą odmianę róż, że  życie ogrodnicze nie zna pustki. Po pojawieniu się róż herbatnich z ogrodów zniknęły stare odmiany róż historycznych, ale nie zdołały do końca zastąpić staroświeckiego uroku i zapachu dawnych roślin. I tu pojawiają się ONE – róże angielskie, prawdziwe dzieła sztuki, wyhodowane przez  wybitnych znawców i hodowców róż, anglików Davida Austina i Abrahama Darby. Skrzyżowali stare odmiany róż z mieszańcami herbatnimi i różami Floribunda, połączyli staroświecki kształt i zapach  z nowoczesną jakością, i wytrzymałością, dodając dla kontrastów  bukiet nowych barw. I tak się zaczęła, oszałamiająca kariera tych piękności, ale czy można się dziwić – proszę spojrzeć.

róza ang. odm Prince

róza ang. odm Abraham Darby

róza ang odm Jayn Austin

róża ang odm Constance Spry

Jak widać w moim ogrodzie występują same róże o gęstych pełnych kwiatach, ale występują też w innych wersjach, co najlepsze nie kwitną tylko raz, ale w miarę pielęgnacji tj. delikatnego ciecia przekwitłych kwiatostanów, powtarzają swój festiwal kolorów do końca sezonu. Ostatnie kwiaty ścinamy do wazonów po pierwszych  przymrozkach. Ich ilość odmianowa powoduje ból głowy u każdego miłośnika kwiatów-bez wyjątku.Olbrzymią ich zaletą jest intensywny zapach, dzięki większej lub mniejszej  intensywność zapachu poszczególnych odmian  w pobliżu czujemy się jak w perfumerii .

Wiele z odmian osiąga rozmiary dużych krzewów, inne można zastosować jako róże rabatowe lub pnące, bo i taką wersję wyhodowano. Dzięki wytrzymałym liściom nie są tak podatne na choroby ani nie szkodzą im ulewne deszcze. Kwiaty po burzach czy intensywnych opadach wyglądają, jakby  nic się nie stało (patrz fotografie poniżej).

róża ang odm Englantyne

 

Czy trzeba jeszcze kogoś przekonywać, żeby je posadzić w swoim ogrodzie, chyba nie.

A teraz kilka porad, by nie było rozczarowań;

  • sadząc wybieramy miejsce słoneczne i lekko przewiewne, nie lubią przeciągów
  • unikać miejsc zacienionych np w pobliżu drzew czy północnych stron ścian
  • nie sadzimy na miejscach podmokłych, nadmiar wody powoduje gnicie korzeni
  • gleba lekko, naprawdę lekko kwaśna do obojętnej ph 6 do 7, najlepiej żyzna lekko przepuszczalna
  • sadząc kopiemy taki dołek by sadząc korzenie nie były podwinięte, nie dajemy w tym momencie żadnego nawozu lub obornika, bo możemy „przypalić” krzew i zamiast pomóc zaszkodzimy
  • pamiętajmy też, że róże nie lubią wapna
  • wiosną w rosnącym dłużej krzewie róży angielskiej, przycinamy gałązki, które są drobne i zagęszczające krzew, wycinamy od góry wszystkie odcinki przemarznięte krzewu aż do miejsc żywych. I oczywiście korygujemy pokrój krzewu, by był zgrabny. Wszystkie te zabiegi robimy, gdy pojawia się pierwsze listeczki a właściwie pęknięcia ich pączków.
  • NIGDY NIE PRZYCINAMY RÓŻ JESIENIĄ , co najwyżej korygujemy  zbyt wybujałe łodygi . 
  • nawożenie – nie więcej jak dwa razy, pierwszy raz wczesną wiosną po cięciu, drugi  w połowie czerwca, nawozami zawierającymi azot, potas i fosfór, a także żelazo i magnez.
  • róże angielskie podobnie jak inne róże na zimę obsypuje się ziemią tworząc kopczyki. Osobiście stosuje kopczyki z przesitowanego kompostu, obsypując jak najwyżej. To doskonała ochrona podstawy róż przed mrozami i w kolejnym sezon to dawka startowa. Jak widać sprawdza się ta metoda doskonale.
  • ewentualne choroby grzybowe, chociaż nie powinno ich być, zwalczmy  wykonując opryski profilaktyczne, mogą to być środki chemiczne lub wywary roślinne.
  • co do podlewania, to możemy sobie je darować, chyba, że upały trwają zbyt długo , wtedy podlewamy pod krzak-nigdy po liściach czy kwiatach

A to wszystko robimy dla takich miejsc jak poniżej, gdzie zapach przyciąga niczym magnes.

Nie zaszkodzi pomyśleć tej wiosny, o zakupie róż angielskich, jeśli coś nie jasne, proszę pytać. Wiecie gdzie mnie szukać? no oczywiście, w Ogrodzie Tygrzyka.

Pozdrawiam Tygrzyk.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności, Ogród kwiatowy, Wiosna i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *