Piwoniowa sinusoida

Ktoś może powiedzieć, znowu ten Tygrzyk pisze o piwoniach. Ano pisze i co roku bardziej się nimi zachwycam. To kwiaty których można się uczyć, a i tak ponieść porażkę. I to jest właśnie ta sinusoida – falujące uczucie zachwytu ogrodnika , mieszające się z trwogą o przetrwanie widowiskowej i ulubionej odmiany piwonii delikatnej ( paeonia tenuifolia Rubra Plena). Będąc młodzieńczym filatelistą, poznałem  niedościgniony  portret  zachwycającej piwonii delikatnej na polskim znaczku o nominale 50 gr z roku 1964( tam jest to odmiana pojedyncza) . To był kwiat moich  niedoścignionych marzeń.                                                        Dziś, kierowany dobrymi chęciami , o mały włos byłbym ją tej wiosny stracił.

Spokojnie , to były sensacje chwilowe, piwonia dochodzi do siebie. Ból głowy minął hi,hi.

Piwonia delikatna odm Rubra Plena – tegoroczny pąk

Miałem dzisiaj opisać  jej perypetie, ale pomyślałem- po co komuś  śledzić kogoś piwoniowe  kłopoty. Dużo optymistyczniej zrobi się, gdy obejrzymy, początki piwoniowych  przedstawień roku 2019 w Ogrodzie Tygrzyka. Smutków aż nadto dookoła nas.

A u mnie popisują się piwonie lekarskie,  znają je wszyscy. Kojarzymy je najczęściej z odmianą o  pełnych wiśniowych kwiatach, tak dostojnie i tajemniczo wyglądających  w pąkach. Gdy się rozwiną robi się jeszcze ciekawiej. Nie wiem dlaczego, ale kiedyś moje małe oczy kojarzyły je z przedwcześnie konającymi różami. Przychodzi dzień i jak na komendę sypią  sobie płatki pod nogi, niczym kolorowy śnieg.

 

 

 

 

Paeonie officinalis Rubra Plena- lekarska pełna czerwona

 

 

 

Trochę przypadkowo do mojego ogrodu trafiła piwonia lekarska Rosea Plena ( ktoś sprzedał mi ja jako piwonie żółtą) w tym roku można powiedzieć, że zaufała ogrodnikowi  i  pokazała jaka jest niesamowita. Jak jest naprawdę. Pewnie się bała, że to jej wina , że nie jest żółtym cudakiem  ha,ha.   Jest cudna ! I nie zamieniłbym jej na żadną inną.

Piwonia lekarska -paeonia officinalis Rosea Plena

Ale oto na scenę wkracza ona, „chińska drzewiasta tancerka” o kwiatach z pozoru mało ciekawych, ale to udawanie niewiniątka , to chyba zamierzone. Obsypana wiśniową niewinnością wygląda jak tańcząca w zieleni. Ale co ja tam wiem-proszę spojrzeć i ocenić samemu. Nawet w deszczu ma w sobie  coś.

Piwonia drzewiasta Delavaya – wczesne początki kwitnienia

 

 

Na koniec zostawiłem mały piwoniowy deser. Gdy ją dzisiaj zobaczyłem pierwszy raz kwitnącą w moim ogrodzie , poczułem się jakbym właśnie rozpoczynał degustację niebiańskiego deseru.  Jej żółty połyskujący środek, wygląd jak utopione w czerwieni pucharu lody anyżowe. Płatki zaś, jak aksamitna najszlachetniejsza porcelana o nieprawdopodobnym kolorze ( fotografie tego nie oddają- kiepski fotograf, pewnie mu się ręce zatrzęsły). Na moje oko, jestem właśnie świadkiem prapremiery w ogrodzie Tygrzyka piwonii lekarskiej odm  pojedynczej.

Ale czy na pewno Drodzy Piwoniowi Pasjonaci ? Proszę wyprowadzić mnie z tej mgły .

Pozdrawiam zachwycających się piwoniami, Tygrzyk.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności, Ogród kwiatowy i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „Piwoniowa sinusoida

  1. Teresa pisze:

    Piękna ta Twoja koperkowa…..delikatność w sercu 😉 a moja siewka z drzewiastej namyśla się czy zakwitnąć bo coś się zimno zrobiło, więc chyba jeszcze w pąkach pozostanie!
    Ogrodowe pozdrowienia!!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *