Wiosenne parasolki czekają na deszcz

Parasolki, które natura rozdała pewnym roślinom na starcie życia, dziwnym trafem, w tym roku są dla nich   bezużyteczne. Co najwyżej mogą je chronić przed nadmiarem wiosennego słońca i ograniczyć parowanie w ich najbliższym otoczeniu. Bardzo nie lubią być przesuszane. Jako rośliny lubiące cień i półcień , przepuszczalną próchniczną glebę – najlepiej delikatnie wilgotną i kwaśną, ta wiosna zdecydowanie się im  nie podoba.

Roślinami  o których piszę są stopowce.

Stopowiec himalajski (lac Podophyllum hexandrum)

Bez sztucznego nawadniania tej wiosny,  pewnie by nie zakwitły w Ogrodzie Tygrzyka.       O tej porze roku brak deszczu to problem nie tylko dla nich- a nie pada już w Ogrodzie Tygrzyka od 40 dni.  Pozostaje podlewanie.

Stopowiec himalajski – podlewanie czyni cuda

Rodzina parasolek

Tajemnicze, piękna sadzonka stopowca himalajskiego, którą otrzymałem od Przyjaciół , tak  mnie zafascynowała, że nawet się nie obejrzałem, a sprowadziłem do ogrodu dwie inne odmiany. Stopowca tarczowatego i prześmieszną odmianę ,wyglądającą na starcie wegetacji jak kolorowe grzybki- odmianę Spotty Dotty. Jeszcze nie miałem przyjemności oglądania tych dwóch ostatnich jak kwitną, ale patrząc na kwiaty stopowca himalajskiego – wiem, że warto czekać.

Proszę spojrzeć, czy nie wyglądają intrygująco ?

Parasolki stopowca tarczowatego

Stopowiec tarczowaty- lac. Podophyllum peltatum

Ciągle się o nich uczę i jestem ich niekłamanym fanem. Wilgotne i zacienione stanowisko to podstawa sukcesu w ich uprawie. Warto też mieć na uwadze sadząc nabyte stopowce , że nie lubią być przesadzane. Sadzimy na stanowisko dobrze wybranym , o cechach o których  wspominałem wcześniej.

Stopowiec odm Spotty -Dotty (lac. Podophyllum verisipelle)

 

Tej wiosny podlewam je prawie codziennie, a zapłatą jest ich przetrwanie i ciekawie udekorowany cienisty zakątek Ogrodu Tygrzyka.

Przy okazji podlewania, spotykam inne wiosenne ciekawostki , które goszczą w ogrodzie od niedawna i wszystkie one kwitnąc są dla mnie miłą niespodzianką.

Miłek wiosenny- prawdziwy Adonis

Jagodowiec- on zajmuje się produkcją czapeczek dla skrzatów

Miłek letni- to przypadek przetrwania zimy i zburzenia kalendarza kwitnienia ha,ha

Śniedek zwisły – niepozorny acz piękny

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Czasami zatrzymuję się przy nie kwitnących roślinach i zastanawiam się czy muszą kwitnąć. Ich artystycznie pomalowane liście  są nad wyraz urodziwe  i gdyby to ode mnie zależało, chciałbym aby natura na tym poprzestała.

Funkia słoneczna

Słoneczniczek odm variegata

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Pozdrawiam, z cienistych zakątków Ogrodu Tygrzyka, Janek.

PS  Zaczęło padać, ucieszą się wczoraj posadzone rośliny z przechowalni.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *