Nowy domek dla opuncji zimotrwałych

Zawsze jest tak, że gdy robisz coś  na chwile, będziesz niedoskonały i czekają cię kolejne wyzwania. Nie inaczej było z zimowym schronieniem dla opuncji zimotrwałych w Ogrodzie Tygrzyka. Pierwszy domek był nawet przytulny, widny z piaszczystą plażą, a sukulenty opalały się korzystając z zimowego słońca.

Nieudany pierwszy projekt

Latem jednak pojawił się problem, opuncje poczuły się tam doskonale i rosły równie pięknie – zrobiło się ciasno. Lokal był za mały na ich troje, myślących o pokazaniu na co je stać.

 

 

 

 

 

 

Ale od czego ludzka inicjatywa!?  Dwie płyty hartowanego szkła, cztery słupki aluminiowe  , pół worka kleju  mrozoodpornego do płytek , dwie godziny złotej jesieni i metamorfoza gotowa.

Tym razem szklany sufit jest na odpowiedniej wysokości , a szklane plecy domku nie pozwolą sypać się spadającym igłom pięknego jałowca do środka. Nie zamierzam powiększać liczby odmian opuncji i te trzy, jako ciekawy akcent ogrodu roślin skalnych wystarczą. Tym bardziej, że pięknie kwitną.Teraz mają wygodnie, a na prawdziwą  zimę, są przygotowane wyjmowane zasłony z pleksi,  na boki i przód kaktusiej oranżerii.

Chciałoby się powiedzieć-„gdzie Ty tam i My”.

 

Po grzebanince , moje Towarzystwo  lekko znużone, całe szczęśliwe powędrowało ze mną na ostatnie kiście różowych winogron. Teraz możemy uśiać na dowolnej ławce i  po patrzeć spokojnie na kolorowe rybki i szklany domek w ogrodzie Tygrzyka .

Jesień to słodki czas

Pozdrawiam , Janek.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *