Gdy jesień mówi różom dobranoc

Pracując w ogrodzie nie ma możliwości by nasz wzrok nie napotkał ich piękna i delikatności. I nie ważne czy dłonie brudne od ziemi, czy rękawiczki trudne do  zdjęcia – rzucam wszystko by utrwalić ich ostatnie tegoroczne chwile chały. Światło i słońce nie poczekają !      A aparat fotograficzny da nam ich  wieczne  podziwianie i co najważniejsze , pozwoli podzielić się zachwytami z innymi „szalenie zakochanymi w różach” .

Najpiękniejsza z pięknych delikatnie różowa .                odm Malaga

 

Odm Casanova jest atrakcyjna o każdej porze roku

 

 

 

 

 

 

 

 

Odm Mainzer Festnacht

 

A tegoroczny sezon różany był taki sobie. Słońce zdominowało tegoroczne lato i gdy nastąpiła zmiana aury, róże postanowiły nadrobić kwitnienie. Niestety koniec września to zdecydowanie za późno na ich popisy.

odm Piccadylly

Patrząc z pozycji spacerującego po Ogrodzie Tygrzyka, bez nich było by smutno i bardzo jesiennie. I nie ważne , że ich tłem są granatowe od słońca winogrona- one są ponad to wszystko.

Parkowa odm Lavander Lessie, nie ustępuje granatowym słodkościom.

 

Ostatki różane mają w sobie coś nostalgicznego.

Jedni mają dwie twarze ,a inni mają podwójne marzenie.                            Odm Double Delight

Powoli zacznijmy myśleć o ich przetrwaniu zimą, dlatego doradzam aby po przekwitnieniu odmian wielkokwiatowych skrócić ich najdłuższe i najsilniejsze łodygi , gdzieś o 1/4.                Chodzi o to, aby właśnie te najsilniejsze łodygi zdążyły w jak największym stopniu zdrewnieć . To pozwoli na uniknięcie wymarznięć  dolnych części róż  przykrytych kopczykami. Dla nas wiosną, liczą się właśnie te dolne części łodyg- do 5 żywego oczka. Wszystko inne i tak  wycinamy.

Jesienią odm Hanabi pokazuje ciemniejsze oblicze

Odm Abraham Darby w ciągłym pośpiechu, kwitna całe lato z mała przerwą. Tym spłowiałym od słońca żal odchodzić.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Odmiany angielskie, parkowe historyczne zostawiamy w spokoju, co najwyżej obcinamy łodygi wybujałe do słońca. Unikniemy szarpania przez jesienny wiatr całym krzewem.

Ja moim różom na zimę, okrywam ” stopy” przesianym kompostem, bardzo to lubią.             W kolejnym roku podziękują za taką opiekę, kłaniając się takim widokiem.

 

Różane pokłony

 

Pozdrawiam wszystkich zapracowanych Ogrodników , Tygrzyk.

 

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *