Zachęcam do poznawania Ogrodów Zawodowców

Powie ktoś, teraz to nie czas na podróżowanie i odwiedzanie Ogrodów innych niż własne – za ciepło !  Czy ja wiem, przecież to właśnie w ogrodach znajdziemy cień i ławeczki nad wodą, gdzie siedząc  utkniemy  tam  na dłużej . Dzień spędzony w takich klimatach, to jak regeneracja naszych sił przez tydzień .Można też potraktować nasze podziwianie roślin wplątanych w miejscowe krajobrazy, jako przerywnik w podróży.

 

Jadąc  na wypoczynek nad morze , nie musimy przecież pędzić na północ  do końca autostradą A1, gotując się w aucie nie miłosiernie.Wystarczy zjechać na Drogę krajową nr 214 w Warlubiu  i odwiedzić Arboretum w Wirtach. Śniadanie przy śpiewie ptaków gwarantowane.  Tam cisza i roślinne dobrodziejstwa natury wynagrodzą nam każdą godzinę spędzoną w tych  zakątkach spokoju i ptasiego zapracowania.

Dalej na północ, gdy będziecie już  na  Kaszubach na zasłużonym wypoczynku, gotowi do kąpieli w krystalicznie czystych jeziorach, zarezerwujcie w swych urlopowych planach, pobyt w Gołubieńskim Ogrodzie Botanicznym w Gołubiu- gwarantuje nie będziecie się tam  nudzić.   To prywatny ogród, powstały z miłości do kwiatów i niebywałej  PASJI , połączonej z nieprawdopodobną ogrodniczą wiedzą.

Takie połączenie zdarza się wyjątkowo rzadko.

Proszę tylko nie zapomnieć aparatu fotograficznego, aby uwiecznić napotkane ciekawostki. Ten schowany w zieleni kaszubskich buków Ogród zachwyca mnie o każdej porze roku.    Ale czy może być inaczej ?

 

Kielichowiec chiński Afrodyta

Amatorom i ogrodowym zawodowcom polecam odwiedzenie zupełnie innego w charakterze Ogrodu Botanicznego, tym razem na Mazowszu w Powsinie. Raptem 20 km od Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie , za Lasem Kabacki, olbrzymia 30 ha powierzchnia ,9500 roślinnych taksonów , wszystko to robi olbrzymie  wrażenie . Kilka dni temu byłem tam po raz pierwszy i do tego, zdecydowanie za krótko. Ledwie musnąłem kwiatowe pejzaże.

Róża pomarszczona Mrs Anthony Waterer

Na samym początku , oprócz rozmachu i widoków pełnych kwiecia, uderzyło mnie coś jeszcze – ogrom pracy.  Tej codziennej pracy przy utrzymaniu tego całego uroczego organizmu.Jak dobrze , że są takie miejsca i ludzie dbający o to, abyśmy dotknęli tych tysięcy kolorów. Następnym razem zostanę tam na dłużej- może nawet cały dzień.

Mam nadzieję, że zachęciłem do odwiedzania ogrodów pełnych roślinnych piękności, a czasami kwiatów o których marzymy , aby i u nas zakwitły.  Takie spotkania mobilizują nas do działania. A marzenia ? Marzenia lubią się spełniać !

Pozdrawiam , już z mojego ogrodu, Tygrzyk.

 

 

 

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *