Ogród pełen niespodzianek

Jak sadziłem pierwsze kwiaty i drzewa w Ogrodzie Tygrzyka naście lat temu, spotkałem niebywale urodziwą żabkę w „cętki” . Wieczorem już wiedziałem , że będę mieszkał razem z ropuszkami zielonymi, których w kolejne dni spotykaliśmy całkiem sporo.                               Ropuszkami o nietuzinkowej urodzie, które są  pod pełną prawną ochroną.

Ropucha zielona

Czy można wymarzyć sobie lepsze towarzystwo?

Dla nas stały się symbolem tego ogrodu. Spotykaliśmy je na wieczornych polowaniach na owady ( główne menu)  i dziennych drzemkach w zacienionych, i kamienistych szczelinach ogrodu skalnego. Po roku wspólnego życia, wiedzieliśmy gdzie zimują i jak możemy im pomóc przetrwać zimowy czas. Ich ulubionym miejscem była moja przechowalnia w budynku gospodarczym, gdzie przechowywałem  cebule gladioli , bulwy  dalii, itp.                   Zrobiłem dla nich łagodne wejście do podziemnego schowka i wsypałem więcej delikatnego piasku do zakopywania się do zimowego snu. Zrobiłem nawet dziury w ścianach przechowalni  –  to były ich ulubione skrytki, wykopały tam swoje głęboki norki i zapadały po kilka w swoisty letarg. Polubiłem nawet nornice, bo to w ich norki na ogrodzie, późną jesienią wchodziły moje ropuszki zielone by przespać zimę.

Zimowisko dla ropuszek

 

Ropuszka zielona w akcji

Sielanka trwała.

Doskonale się rozmnażały , różnorodność roślin w ogrodzie była dla nich kopalnią pożywienia i doskonałym schronieniem. Było ich tak dużo , że postanowiłem przenieść  którejś wiosny, małą gromadkę do zaprzyjaźnionego Ogrodu Botanicznego, aby i tam opanowały teren dla nich wprost stworzony.

Ale ubiegłej jesieni, nie pojawiły się w przechowalni moje zielone ropuszki. Gdzieś wywędrowały nie wiedząc czemu. Nie spotkałem żadnej martwej , więc tragedię wykluczyłem. Wiosną było mi ich brak. We wspomnianym Ogrodzie Botanicznym też ich nie widziano.

Ale już śpieszę uspokoić wszystkich czytających- są !!!!!!!!!!!!

Spotkałem kilka wczoraj.

 

Mają się dobrze , choć zdecydowanie jest ich mniej.  Co je wystraszyło? Pewnie niespotykanie wysoki poziom wód gruntowych jesienią 2017 – lało od sierpnia do października. A w przechowalni wody było 70 cm- to nie był dobry nocleg na zimę.

Co ciekawe inne  płazy żyjące w naszym ogrodzie, mają się doskonale.                                 Spotykamy pohukującą płazią ciekawostkę – grzebiuszkę ziemną, zwaną też huczkiem.         Są żabkami nocnymi i najczęściej słychać tylko ich pohukiwanie godowe. Spotykamy się bardzo rzadko, najczęściej przy pracach ogrodowych i to tylko  w pewnym rejonie ogrodu – ale to wystarczy . Ważne , że są i  mają się dobrze. Unikam tam radykalnych prac ziemnych- w końcu to czyjś dom.

Grzebiuszki ziemne zwane Huczkami

Ropuchy szare i żaby trawiaste pomagają nam ile mogą w zwalczaniu różnych owadów, a żaby zielone koncertują nam do snu.

żaba trawiasta

ropucha szara

żaba zielona

 

Mam wrażenie, że wszystko to dzięki wodzie , wodzie spokojnej i  nie jałowej – wodzie pełnej życia. To tu odbywają się wiosenne gody płazów i  krwawe polowania na owady- o kąpielach nie wspomnę.  Nie bez znaczenia jest także, olbrzymia różnorodność roślin w ogrodzie, zapewniających wszystkim stworzeniom schronienie i suty posiłek.

A my ,co my z tego mamy!?

My mamy wyborne sąsiedztwo, sceny niczym z filmów przyrodniczych i pewność , że żyjemy w czystym środowisku. Nic nie jest tak wrażliwe na tym punkcie jak płazy.

Zachęcam do obserwacji i pomagania tym przemiłym stworzeniom, pewnie często- jak i w mim przypadku, gospodarzom terenu naszego siedliska.

Pozdrawiam z żyjącego  Ogrodu Tygrzyka , Janek i mali Sąsiedzi.

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „Ogród pełen niespodzianek

  1. Teresa pisze:

    ale super! u mnie tylko zwykłe żabki i ropuszki i jaszczurki ale za to wczoraj powitał mnie na ścieżce piękny padalec!!Piękny jest Twój ogród będący domem dla zwierząt!

    • Tygrzyk pisze:

      Dziękuje, staramy się żyć w zgodzie z tymi ,których zastaliśmy i z tymi ,którym robimy przyjazne środowisko. To przecież o tym marzą miliony ludzi-my też! Padalce też ładne .Pozdrawiam Janek.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *