Czerwcowe spojrzenie na ogród u Tygrzyka

Ogród wiejski lub jak kto woli ogród rustykalny, a takim jest Ogród Tygrzyka ma jedna wielką zaletę- jest ogrodem swobodnym.Dającym dużą dowolność w komponowaniu i doborze kwiatowego towarzystwa, tu jednego tylko nie wolno- nie wolno wprowadzać sztuczności. Żadnych plastików, żadnych widocznych betonów czy jakichkolwiek ozdób o wątpliwej urodzie. To zabiłoby charakter tego ogrodu !

Uroczysko Tygrzyka

Naturalność i współżycie przyrody i ludzi to główne założenie, które nigdy nie było artykułowane , a mimo to właśnie tak tu jest. Tu nawet najmniejszy pędrak nam nie przeszkadza,  a co dopiero daleka Tygrzyka rodzina. To tylko ludziska myślą , że są u siebie. A  może jest odwrotnie ?

Rodziny się nie wybiera hi,hi

Tam gdzieś na zapleczu też ma być urokliwie. I jak ostatnio trafnie zauważył  ktoś z odwiedzających ,  tam nieład jest pozorny.Tam rządzi roślinny świat, a my wkradamy się  na chwilę , by zobaczyć jak sobie radzi .

Wiejskie „zaplecze”

Był sobie chwast nie byle jaki

Piwoniowy krąg odpoczywa

 

Wchodząc do wodnych rewirów i pastelowego świata kwiatów  , musimy się delikatnie skłonić tej części ogrodu, inaczej gałązka tulipanowca przypomni nam o dobrych manierach i odczujemy to boleśnie. Hi,hi

Lekki ukłon i przechodzisz

Upalne południe, a im tak dobrze

Z wodą jest sporo zabawy, by było jak stawowe akwarium. Ale to tylko kwestia czasu i wytrwałości- żeby nie powiedzieć upartości. Podobnie jak czekanie na wybarwianie się kolejnego pokolenia rybich piękności , które nie wiedząc czemu  spóźnia się ostatnio , już o jeden rok. ( Basiu jak u Ciebie , rybie duchy przybrały kolory ? )

Rybie duchy u Tygrzyka przybierają kolory

Woda to życie

 

A tak w ogóle rządzą u Tygrzyka kwiaty, to one  dają powody do zachwytów, a zdarza się też , że do smutku . Nic tu nie jest  pewne , nasze dobre chęci  to nie wszystko. Kwiat , kwiatowi nie równy i  wbrew pozorom nic tu nie jest takie samo. Każdy kwiatowy pacjent wymaga specjalnego traktowania i zachęty, by w kolejnym roku zachwycić nas czasami  przez chwilę.

Ogrodowe przecudne rozjaśniające ogród  „świece”- trytomy

Jestem sobie szałwia nie byle jaka , bo muszkatołowa

 

Milin odm Flamenco

I oto ta cała gra- O TĘ CHWILE !

Często spacerując po moim ogrodzie , napotykam kwiaty kwitnące czyjąś  życzliwością czy pogodnym uśmiechem na pożegnanie. Co ciekawe,  pamięta się je wyjątkowo dobrze z imienia , tak jak i  Darczyńców. A trzeba przyznać, że takich wędrówek z i do Ogrodu Tygrzyka jest całkiem sporo.

Jeżówka z życzliwością na płatkach

Bukiet jeżówek od Elas

 

 

 

 

 

 

 

 

To bardzo dobrze, to nic innego jak spotkania ludzi o podobnych pasjach. Takie spotkania zawsze bywają przyjemne-  jest o czym rozmawiać.                                                                        Dwoje z pozoru obcych  ludzi, a łączą ich kwieciste tematy.

Pozdrawiam z czerwcowego ogrodu , Tygrzyk.

 

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *