Pogodowe zamieszanie w ogrodzie

Tegoroczna zima jest bardzo nieprzewidywalna, najpierw kazała  długo czekać na śnieżne poduszki, które na krótko podkreśliły  barwy zimozielonych trzmielin i juk.

juka odm Color Guard zimą

Trzmielina (forma drzewkowa ) odm Sunshine

 

 

 

 

 

 

 

 

By potem, pogodowymi plusami, zasiać nadzieję na szybką wiosnę w sercach ogrodników.     Nie ukrywam , że i ja zwabiony  tak przyjemną perspektywą spacerowałem po Ogrodzie Tygrzyka niczym pies gończy w poszukiwaniu wiosny. Sprawdziłem nawet stan leszczynowych bazi , które powolutku zaczęły pękać i pylić.

Myślę sobie -jest nieźle.  

Mój ogrodowy Pomocnik , nasłuchawszy się moich opowieści, poszedł o krok dalej- przekonał mnie byśmy sprawdzili wspólnie  z Lamią, naszą towarzyszka ogrodowych wypraw, czy przypadkiem nie rozpoczęły się żabie amory. Niestety, woda była jeszcze za zimna i potrzebna będzie  kolejna wyprawa poznawcza.

Mały ogrodowy Pasjonat obserwuje”karmienie ” ryb tlenem

Już po chwili, pocieszyliśmy się spotkanymi skarbami niczym z bajki .Szukając we dwoje wiosny, znaleźliśmy rośliną tajemnice. Tajemnice ukryte za kratkami, których delikatność budziła ciekawość nie lada. Słuchacz był oczarowany.

zaczarowane miechunki

Gdy dowiedział się , że tam w środku  w każdym kratkowanym domku jest nasionko- reakcja była natychmiastowa- SADZIMY !

Nie mogłem powstrzymywać  takiego wielkiego  entuzjazmu-w końcu szukaliśmy wiosny.  A  że  ziemia twarda jak skała, no trudno – przeszkody trzeba pokonywać.

Cel został osiągnięty!Nasionka posialiśmy- mam je pilnować, hi,hi.

Wracając do domu, spotkaliśmy to co było sensem całej ogrodowej wyprawy-wiosnę.             A dokładnie wysłanników wiosny, kwitnące ranniki.  Te niewielkie żółto złote maluchy, są tak urocze , że  można je oglądać i fotografować godzinami.

 

Teraz gdy patrzę na ich zamknięte kwiatki , rozumiem dlaczego tydzień temu mimo słońca nie rozkwitły. Wiedziały to, o czym słyszeliśmy w telewizyjnych prognozach- idą mrozy.

Takie małe , a takie mądrale. 

Mam nadzieję , że liściaste domki zbudowane przeze mnie , pozwolą dotrwać wiosny z plusami i ciepłym słońcem. Liczę na cd złotych pokazów- co tam minusy.
Pozdrawiam  z Ogrodu Tygrzyka , Janek.

 

 

 

 

 

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *