Natlenianie wody w oczkach wodnych zimą

Powiało chłodem, to i temat  zapewnienia dostatecznej ilości tlenu w zbiornikach wodnych bardzo na czasie.
Kilka podstawowych spraw :
1. Późną jesienią usuwamy wszelkie miękkie części roślin, aby zapobiec nie potrzebnemu gniciu a tym samym  zabieraniu z wody cząsteczek tlenu podczas procesów gnilnych
2. Oczko wodne  musi mieć minimum jedno miejsce o głębokości 150 cm, oczywiście nie które gatunki ryb przetrwają w mniejszej, ale nie zawsze i nie wszystkie ( ja lubię mieć rezerwę ) .
To miejsce to rodzaj ” zimowiska „dla ryb, o najwyższej temperaturze wody,
każdy cm słupa wody to rodzaj izolacji przed schładzaniem, do tego dodajmy około 20 cm lodu i wszystko jasne – temperatura wody na głębokości około 1 m osiągnie równowagę temperaturową.
3. Pozostawiamy twarde części roślinnych łodyg posiadających kanaliki powietrzne np.trzciny, łodygi kosaćców, tataraki, sitowie itp – w naturalny sposób łodygi tych roślin ułatwiają dotarcie powietrza pod lód.

4.  Śnieg, śnieg zgarniamy, oczywiście nie codziennie a dopiero wtedy gdy pokrywa jest zbyt gruba i ogranicza oddychanie wody przez lód, a także  odcina światło potrzebne do fotosyntezy ( dlatego wcześniej przypominałem  o roślinach dennych). Gruba poducha śniegu jest potrzebna tylko w jednej sytuacji – gdy według prognoz temperatura ma spaść w okolice -25-30 stopni.
W tedy nawet dosypujemy śniegu aby nie dopuścić do pogrubienia lodu a tym samym zmniejszenia słupa wody. Śnieg jest doskonałym izolatorem.
Lód po minięciu niskich temperatur nie przekształci się z powrotem w  potrzebną rybom wodę i ważny jest każdy cm słupa wody.
Szczególnie  w małych oczkach !!!!!
5. I jeszcze jedna ważna sprawa nie kujemy  dziur w lodzie siekierą,w tak małych akwenach prędzej ogłuszymy  ryby niż je dotlenimy. Dno oczka działa jak muszla koncertowa i może ogłuszyć ryby a już na pewno nie doda im zdrowia .

Otwory robimy tylko świdrami wędkarskimi i po wywierceniu wkładamy trzcinę, która umożliwia oddychanie wody.

6.  Napowietrzanie , ja stosuje dwie metody – bierną i aktywną .
Metoda bierna, to nic innego jak położenie nad najgłębszym miejscem oczka, piramidy styropianowej – grubość ścianek minimum 20 cm, piramida wydrążona w środku z możliwością zdjęcia ostatniej płyty .
Umożliwi to wyczyszczenia zmarzlin, gdy temperatura spadnie poniżej -15 stopni . Do tej temperatury  woda na dnie piramidy nie zamarza. W dni odwilży zdejmujemy czapę piramidy, aby umożliwić oddychanie wody, jednocześnie czyścimy przestrzeń z zamarzniętej pary wodnej, zmniejszające kubaturę wewnątrz piramidy.
Na noc zakrywamy.
  Metoda aktywna, to nic innego jak wtłaczanie powietrza pod lód, ja wykorzystuje napowietrzacz  stosowany w akwariach, o odpowiednie wydajności i co nie jest bez znaczenia małym poborze prądu . To ważne, bo urządzenie pracuje non stop, pobór mojego urządzenia to 3-4 waty – to żaden koszt.
Mając prąd w przysłowiowym brzegu, ustawiamy napowietrzacz w skrzynce, tak by nie był narażony na wilgoć, a tym samym na awarię i przerwy w działaniu .
Podłączamy sztywny wężyk powietrzny, który nie pozwoli się zacisnąć przez tworzący się lód  na styku powietrze woda . To bardzo ważne !
Ważne !!!  Nie wrzucamy wężyka z tłoczonym powietrzem, w najgłębsze miejsce ( zimowisko), lecz obok, około 1 m – w zimowisku ma być spokój i jak najmniej ruchu wody.
Końcówkę wężyka umieszczamy na głębokości 20-30 cm, to powoduje, że mamy miejsce, które prawie nigdy nie zamarza  i ruch dotlenionej wody odbywa się w strefie podlodowej.
Zachwycone z takiego wodopoju będą wszystkie ptaki z okolicy – świetne miejsce na robienie zdjęcia.
Pozdrawiam serdecznie Akwarystów Stawowych Tygrzyk.

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności, Oczko wodne, Ryby, Zima i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *