Kwitnący tulipanowiec u Tygrzyka

Drzewa w naszym otoczeniu to  zieleń w przeróżnych odcieniach, a gdy podrosną stają się schronieniem dla ptaków i osłoną naszych domostw, opatulają nasz świat.Nie inaczej jest z tulipanowcem amerykańskim, którego  posadziłem w ogrodzie Tygrzyka jedenaście lat temu. Ale w jego przypadku czekała  mnie bardzo  miła niespodzianka, o której nie śmiałem marzyć- piękne kwiaty  przypominające, ale tylko przypominające kształtem kwiaty tulipanów.

kwiaty tulipanowca

 

Jest to drzewo pochodzące z Ameryki Północnej, stąd nie straszne mu nasze mrozy, tylko jako młodziutkie drzewo wymaga okrycia.I nie chodzi o to, że całkowicie zmarznie, ale że  mróz uszkodzi mu młode gałązki niedostatecznie zdrewniałe . A potem, po takiej kontuzji drzewko będzie nadrabiać przyrosty w kolejnym roku.

Jakie wymagania i cechy ma tulipanowiec , forma podstawowa.

  • lubi słoneczne stanowisko z dużą ilością miejsca , bo drzewo dorasta do dużych rozmiarów .Wysokość nawet 30 m , ale w Polsce odnotowano wysokość 20 m.Do tego jest drzewem rozłożystym i pięknym- forma podstawowa tylko do dużych ogrodów.
  • lubi glebę żyzną i delikatnie wilgotną-nie podmokłą
  • bardzo szybko rośnie
  • w młodym wieku końcówki gałązek obmarzają-to kwestia zdrewnienia, ale to nic strasznego
  • liście tulipanowca są same w sobie ozdobne, soczysta zieleń i finezyjny wzór liści robi wrażenie. Jesienią drzewo staje się jednym z piękniejszych akcentów ogrodu, złoto pomarańczowe przebarwienie  nie mają sobie równych.
  • nawet dorosłe drzewo ma pewną słabość- ma kruche gałęzie, często targane wyłamywane przez wichury pękają, dlatego najlepiej je sadzić w miejscach osłoniętych
  • no i na koniec kwiaty przypominające kształtem tulipany. Kwiaty pojawiają się dopiero po kilkunastu latach od posadzenia, ale proszę mi wierzyć – warto czekać.

W Ogrodzie Tygrzyka posadzone zostały dwa egzemplarze, odmiana podstawowa i odmiana Aureomarginatum o liściach żółto zielonych. Niestety po kilkuletnich walkach o przetrwanie to druga odmiana, o liściach bardziej dekoracyjnych nie przetrwała. Zniechęcony, nie posadziłem tej odmiany ponownie, a może szkoda. Tamten czas to był okres bardzo ciężkich zim, mróz do -30 stopni i tu upatruje przyczyny mojej porażki.

Za to odmiana podstawowa to wielka wygrana i wielka radość- drzewo zaczęło kwitnąć, może to szumna nazwa, bo w tym roku znalazłem raptem trzy kwiaty.

Dalej szukam,hi,hi.

Ale ważne, że się zaczęło, oto krótka fotorelacja .

pierwsze dni -pąk zielony

No i nadeszła ta chwila- pojawiają się kolory pierwszego kwiatka tulipanowca amerykańskiego

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Pełnia kwitnienia.

 

 

 

 

 

 

Prawda, że kwiaty  robią wrażenie. Najlepsze, że pąki trudno dostrzec w gęstwinie liści i można być zaskoczonym kolorowym”tulipanem” w koronie drzewa. Za to kwiaty nawet te trzy są jak kolorowe lampiony podświetlane słońcem. Trudno przejść obok nich obojętnie.

Wyhodowano też inne  odmiany, o małych rozmiarach z myślą o mniejszych ogrodach, ale ich nie znam i trudno mi się na ich temat wypowiadać.To odmiana Ardis , dorasta do 2-3 metrów.  Odmiana Arnold jest smukła, ale dosyć wysoka i wymaga więcej miejsca. Jest też odmiana Jakson , o złotych liściach przez cały rok, ale jest formą dużą, taką jak ta zasadnicza.

Zachęcam do sadzenia tych pięknych drzew, gdy nadchodzi jesień wyglądają równie imponująco. Jak widać mój egzemplarz ma po 11 latach około 6-7 m i rośnie doskonale.

Tulipanowiec przybiera jesienne barwy- stanie się złoty.

 

Pozdrawiam, Tygrzyk.

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Kwitnący tulipanowiec u Tygrzyka

  1. Kasiula pisze:

    Przepiękne kiedyś na niego polowałam ale wielkość mnie wystraszyła Piękność Janku

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *