Letnie widoki po kilku dniach nieobecności

Właśnie nastał ten czas w ogrodzie, kiedy najlepiej nie wyjeżdżać na dłużej z domu, by nie utracić kwiatowych odsłon czerwca. A jak posadziło się coś po raz pierwszy i właśnie teraz, po roku ma rozkwitnąć i pokazać swoje oblicze, to dla szalonego ogrodnika jest już problem. W Ogrodzie Tygrzyka taka wyczekiwana odsłona i pytanie o kolor dotyczyło kosaćca. Wyjechałem widząc tajemniczy pąk, a tu proszę.

Tajemniczy od Siostruni Krysi

 

A wróciłem na ostatnie godziny powiewania karmelowych płatków. Bardzo ciekawy okaz i nie szkodzi, że miał być cały w odcieniach czerwieni- tym razem wybaczam sprzedawcy.

 

 

W tym roku bardzo szybko przekwitły piwonie drzewiaste Deloveya, zawsze był to nie co dłuższy pokaz delikatności i wiśniowej barwy, ale nie tym razem. Ledwo mi się udało  zrobić kilka zdjęć – a warto, bo są bardzo fotogeniczne.

krzew piwonii drzewiastej Deloveya, poniżej kwiaty z bliska

Jest nadzieja, że pozostałe piwonie rosnące na piwoniowym kręgu u Tygrzyka ,pozostaną na dłużej rozsiewając cudowny zapach i dekorując soczystymi kolorami bujną okoliczną zieleń. Nie mam pojęcia jaka to odmiana, pokazana poniżej. Tyle już przyjąłem wersji, że się poddałem i wróciłem do zasady stosowanej przez moją Babcie –  „Różowa Duża”.

Kwitnie też oczywiście, ta najpospolitsza w Polsce- „Różowa Mała”, pełna ogrodowych wspomnień.Mimo, że bardzo pospolita u mnie będzie rosła zawsze.

A wśród tych atrakcyjniejszych, chociaż to bardzo wątpliwa wartość, kwitną piwonie ledwo utrzymujące swe dekoracyjne „głowy” w pionie.

odm.Monsieur Julies Elie

odm.Monsieur Julies Elie

 

 

 

 

 

 

 

 

podobno odm. Festival Maxima

A na koniec mała porażka, tak wygląda piwonia kupiona jako odm Bicolor. Pozostawię to bez komentarza.

Tak powinna wyglądać odm Bicolor

A tak zakwitła.

Pozdrawiam z letniego Ogrodu Tygrzyka, Janek.

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności, Ogród kwiatowy, Wiosna i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *