Kwiatowe wyścigi

No i kończą się tulipanowe widoki, ogłowiłem te najwcześniejsze przekwitłe odmiany( czyli obciąłem tworzące się tulipanowe nasienniki), aby nie traciły sił na tworzenie nasion. Teraz pozostaje czekać na zakończenie wegetacji i gdy liście dostatecznie zaschną  warto je wykopać i przygotować do sadzenia we wrześniu.

Uwaga, cały opis zabiegów z tym związanych, w momencie wykopywania tulipanów- czerwiec 2017.

Wiosna w Ogrodzie Tygrzyka jest pełna pośpiechu, kwiaty wykorzystują pogodne dni i wilgoć w glebie, by jak najszybciej rozkwitnąć. Oto jena z grup roślin, których kwitnienie jest szybkie i efektowne- to szachownice. Ich naturalnym środowiskiem są przestrzenie stepowe, dla tego wszelki nadmiar wody jest dla nich zabójczy. Tylko w czasie samego kwitnienia lubią wilgotne podłoże, szczególnie odmiana szachownicy kostkowej  Melargis.

Z uwagi na moją „ciężką „, lekko gliniastą glebę w ogrodzie( i bardzo dobrze) , muszę uciekać z nasadzeniami na półki w ogrodzie skalnym, aby moje ogrodowe szachy były dłużej ze mną niż rok. To idealne kwiaty dla kogoś, kto ma lekką przepuszczalną glebę w ogrodzie.

Jedna istotna uwaga– proszę oznaczyć , stanowisko gdzie rosną szachownice. Tak, aby po zaschnięciu (a to już za miesiąc), cebulki szachownic nie zostały przekopane, czy winny sposób uszkodzone, zapomniane.

 

szachownica Michajłowskiego

szachownica odm Uva Vulpis

Uva Vulpis

 

 

 

 

 

 

 

szachownica ostropłatkowa

szachownica ostropłatkowa

 

 

 

 

 

 

 

 

Jak widać, brakuje tu kwitnącej szachownicy perskiej i potocznie nazywanej korony cesarskiej, czyli szachownicy cesarskiej. Były, ale się zmyły. Mówi się trudno, porażki są bolesne, ale wpisane w życiorys ogrodnika. Zmieniając im stanowisko- szachownica perska wcześniej nie zakwitła, cesarskie były słabiutkie, popełniłem błąd. Za mało zdrenowałem ich podłoże.  Ale nie poddaje się, jesienią sadze po raz kolejny hi,hi.

I proszę pamiętać w uprawie szachownic, więcej słońca niż wody!

Ale szachownice już za nami, teraz w ogrodzie panują zawilce, to zupełnie inna kwiatowa bajka, są wytrwalsze w kwitnieniu i aby ich kolory były wyraziste, a samo kwitnienie było dłuższe , należy je posadzić w półcieniu. Dobra próchniczna gleba w okolicy krzewów to doskonała kombinacja dla nich. Właśnie pokaz rozpoczynają zawilce wieńcowe, muszę powiedzieć, że tej wiosny dosyć słabo kwitną, chyba zaszkodziła im bezśnieżna zima.

 

 

 

 

 

Zawilec wieńcowy, jak piękny tak i wrażliwy. W niektórych rejonach Polski może  wymarzać, koniecznie przykrywamy go suchymi liśćmi i stroiszem.

Inny niezawodny zawilec, też właśnie rozpoczyna kwitnienie w Ogrodzie Tygrzyka, jest bezproblemowy, to zawilec wielkokwiatowy. Raz posadzimy i możemy zapomnieć o roślinie, sam o sobie przypomina kwitnąc. Rośnie właściwie wszędzie gdzie go posadzimy, ale ja polecałbym półcień- lepiej  się wybarwia i nie jest spłowiały.

zawilec wielkokwiatowy

Kwitnie i kwitnie.

Nie zapominajmy o kwitnących drzewach w naszym otoczeniu, tu malutki przedsmak raju – tak kwitnie przed Ogrodem Tygrzyka, jabłoń rajska odm Eleyt. Gorąco polecam.

 

jabłoń odm Eleyt

Eleyt początki kwitnienia

 

 

A na koniec mała  ciekawostka  tej wiosny  – miesięcznica bylinowa. Delikatność o pięknych liściach, a co dalej zobaczymy.

miesięcznica bylinowa

 

 

 

 

 

 

Pozdrawiam wiosennie, Tygrzyk.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności, Ogród kwiatowy, Wiosna i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *