Różane cięcie pełne nadziei

To co czeka właścicieli różanych letnich widoków, to nie tylko upajanie się pachnącymi różanymi mgiełkami czy karmienie naszej duszy barwami zapierającymi dech w piersi, to także wiosenne przycinanie  różanych skarbów.

Czy to trudne ?

Odpowiedź nie jest łatwa i dla każdego miłośnika róż delikatnie mówiąc inna. Ale patrząc na różę nr 1 w Ogrodzie Tygrzyka w roku 2016 , warto zrobić wiele by nasze królowe były zadbane i miały chęć pokazać to co mają najpiękniejsze.

KRÓLOWA OGRODU 2016 odm Warwic Castle

Z uwagi na to, że dzisiaj przycinałem róże angielskie , pokażę podstawowe zasady ciecia właśnie tej grupy róż.

 

  • generalna zasada ! żadnych róż nie przycinamy docelowo jesienią, cięcie jesienne może polegać tylko na skróceniu zbyt długich łodyg , narażonych na wyłamanie przez wiatr

Dla młodych krzaczków dopiero co posadzonych, praca polega na skróceniu najsilniejszych gałązek zostawiając na nich kilkanaście pączków.Wszystkie malutkie gałązki usuwamy, one tylko zagęszczają i zacieniają krzak. Do tego ewentualne różyczki są drobne i mało wykwintne. Na początku takie róże maja kwitnąć mniej licznie, ale za to krzew co roku ma mężnieć i tworzyć silne łodygi na kolejny sezon.

róża francuska odm nn

Poniżej kilka cięć na nieznajomej francuzeczce i po sprawie.

przed cięciem jednoroczny krzew

po cięciu

 

 

 

 

 

 

 

 

Prościzna prawda.

A teraz krzewy róż angielskich, ale znacznie starsze 7-8 lat

odm Prince

odm Abraham Darby


Kilka słów o cięciu. Jak przycina róże angielskie Tygrzyk, by  były zdrowe i pięknie kwitły.

  • termin cięcia, to czas gdy wyraźnie widać pączki na gałązkach, dzieki temu wyraźnie widzimy co zdrowe a co chore. Tniemy w dni suche najlepiej słoneczne
  • pierwszym cięciem usuwamy wszystkie chore, podłamane i bardzo stare gałązki – to rodzaj czyszczenia krzewu
  • drugie cięcie to usuniecie wszystkich drobniutkich ubiegłorocznych gałązek, które nie rokują sukcesu kwitnienia. Dodatkowo pozostawione będą zagęszczać i zacieniać krzew, narażając na choroby grzybowe( szczególnie w dolnej partie krzewu -powietrze i słońce musi swobodnie osuszać różane liście)
  • trzeci i najważniejsze cięcie to delikatne skrócenie silnych ubiegłorocznych zdrewniałych łodyg, to robi się na wyczucie- to one tworzą liczne i piękne pąki kwiatowe. Robimy wszystko aby nie rosły zbyt gęsto obok siebie.                                                                DROBNA UWAGA, skracając taką łodygę ,tniemy zawsze 1-2 cm nad silnym zdrowym pączkiem, zostawiając ten ostatni skierowany na zewnątrz lub w wolną przestrzeń w środku krzewu.                                            Niby drobna sprawa, ale ma za zadanie nie zagęszczać krzewu.

I to właściwie wszystko, pozostaje spalić wszystkie obcięte gałązki i wykonać oprysk profilaktyczny przeciw chorobami  grzybowymi, a właściwie zniszczyć zarodniki chorób grzybowych, które też czekają na wiosenny szturm . Stosuję Topsin lub Amistar.

Nie zastanawiam się czy robię wszystko zgodnie z podręcznikowymi zasadami, dla mnie liczy się kondycja moich królowych i jak widać mają się doskonale .                                             Czego i czytającym życzę przy zastosowaniu choćby jednej wskazówki.

O cieciu róż wielokwiatowych i wielkokwiatowych za kilka dni.

Pozdrawiam z wiosennego, pełnego pracy i wiosennych kolorowych akcentów Ogrodu Tygrzyka, Janek

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności, Rady praktyczne i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

4 odpowiedzi na „Różane cięcie pełne nadziei

  1. bZuzia pisze:

    Tygrzyku odkryłam Twoje miejsce internetowe dopiero teraz i zostaję na dłużej. Fantastyczne porady!!! Mam nadzieję, że na temat cięcia róż pnących też się doczekam 🙂
    Pozdrawiam bZuzia!

    • Tygrzyk pisze:

      Witam, w Ogrodzie Tygrzyka znajdzie się miejsce dla każdego,kto kocha kwiaty.Wirtualne spacery to nie to samo co utknięcie na dłużej w rustykalnym ogrodzie ,ale na poznanie zwyczajów i upodobań naszych podopiecznych to miejsce doskonałe. Właśnie za chwilę opisze moje przycinanie róż wielkokwiatowych-może coś wykorzystasz.Co do róż pnących,to przycinam znajomym i rodzinie ale sam nie mam trochę przez clematisy i miliny,które ktoś bardzo kocha.A które zajmują wszelkie podpory.pozdrawiam serdecznie Tygrzyk.

    • Tygrzyk pisze:

      Witam Zuzano, mój rustykalny ogród dla miłośników kwiatów zawsze jest otwarty.Wiem, wirtualny spacer to nie to samo co utknąć na dłużej w zielonych zakamarkach ogrodu. Łudzę się ,że ktoś nie będzie wyważał otwarte ogrodnicze furtki uprawiania naszych ulubieńców.”Furtki” pełnej doświadczeń takich jak ja – pasjonatów kwiatów, tych dużych i tych małych. W tej materii nie jest to takie oczywiste, kto jest kim. Zapraszam do wykorzystywania moich spostrzeżeń .Tygrzyk nigdy nie był psem ogrodnika,pozdrawiam serdecznie.

  2. Pingback: Znalazłeś wiosnę w ogrodzie, znalazłeś i pracę | Ogród Tygrzyka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *