O liliach w styczniu ? Czemu nie

Lilie są prawie w każdym ogrodzie, raz rosną i kwitną tak sobie, innym razem doskonale- będąc często atrakcją ogrodu .Wielu z nas zastanawia się dlaczego tak się dzieje – odpowiedź nie jest wcale prosta. Ale by uniknąć takich  rozmyślań, można zastosować pewien wybieg.

 

Skupić nasze lilie w pewnym wybranym miejscu i zapewnić im optymalne warunki. Sadząc w różnych miejscach ogrodu różnie z tym bywa. Wielkość takiego zagonu  to kwestia naszych możliwości, w Ogrodzie Tygrzyka  są to dwa zagony po 3 m2.

A może to być 0.5 metra.

Co robimy?

  • wybieramy najlepsze z najlepszych słoneczne, ciepłe i pozbawione przeciągów stanowisko
  • przygotowujemy podłoże(głęboko przekopujemy), ma być żyzne i pulchne, tak aby zapewnić dostęp powietrza do korzeni. Mile widziany kompost, stary obornik i do zakwaszenia  zmielona kora lub odrobina nawozu zakwaszającego-ale nie za dużo.        Gleba ma być lekko kwaśna ph 5-5,5 .                                                                                               Zagon łatwiej przygotować , niż w różne pojedyncze punkty ogrodu.
  • najlepszym terminem sadzenia jest przełom września i października do 20, oczywiście wiosną też można ale kwitnienie będzie późniejsze i mniej okazałe.Roślina nie ma tyle czasu na przygotowanie się do kwitnienia i ukorzenienia.
  • sadząc zachować zasadę głębokiego sadzenia, czyli na głębokość potrójnej średnicy cebuli -to ważne ( lepszy dostęp do wody podczas wegetacji i łatwiej przetrwają  zimę)
  • zapewnić wilgotne podłoże wiosną i podczas kwitnienia, po przekwitnięciu lilie mają mniejsze zapotrzebowanie na wodę i stanowisko ma być suchsze. Dla łatwiejszego utrzymania takich warunków, stosuję ściółkowanie z torfu.                                               Na zagonie łatwiej utrzymać wilgotność , niż w różnych pojedynczych punktach ogrodu.
  • nawożenie mineralne azotowe stosujemy wiosną i podczas kwitnienia- lepiej częściej i mniej niż jednorazowo za dużo. Po przekwitnięciu nie nawozimy.
  • cały zagon niezależnie od odmian, lekko przykrywamy na zimę, ale dopiero po pierwszych przymrozkach-NIE WCZEŚNIEJ.

Zagon doskonale się sprawdza, uprawa, nawożenie wszystko w jednym miejscu i wszystkie lilie mają te same warunki.

 

W moim ogrodzie na jednym z agonów liliowych stosuję dodatkowo specyficzne ściółkowanie, a właściwie zacienianie „nóg” liliom.Sadzę niewysokie  kwiaty o płytkim systemie korzeniowym, dosyć gęsto. Mogą to być np. bratki czy goździki , mają tą zaletę , że zakwitną przed liliami ,najlepiej wybrać  diametralnie różne kolorem co lilie.  Utrzymują wilgoć w  podłożu, no i co nie jest bez znaczenia nie ma problemów z chwastami.

Drobna uwaga, nie mieszajmy odmian w tzw miszmasz, patrząc na fotografie można odnieść wrażenie, że tak właśnie rosną. Tak nie jest, pamiętajmy, że po kilku latach( u Tygrzyka po 3 sezonach) wykopujemy , suszymy i sadzimy ponownie wybierając tylko te odmiany, które nas zachwyciły.

Ogród ciągle się zmienia i to my jesteśmy jego malarzami, a kolejny wybór ma polepszyć nam samopoczucie. Dlatego wybrałem miedzy innymi, mój nr 1. To oczywiście ocena subiektywna i bardzo egoistyczna, ale takie najbardziej lubię- oczywiście jeśli chodzi o kwiaty.

Oto ona !

 

Ku mojej rozpaczy nie wiem jak się nazywa, zamówiłem i kupiłem odmianę pełną czerwoną, na pewno nie tą co widać. Ale nie narzekam, tym razem jestem wręcz zadowolony z nierzetelności sprzedawcy.

Proszę przemyśleć ten sposób uprawy naszych  pięknych lilii, ja już sprawdziłem.

Pozdrawiam z Ogrodu Tygrzyka, Janek.

 

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności, Ogród kwiatowy, Rady praktyczne i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „O liliach w styczniu ? Czemu nie

  1. Kasiula pisze:

    No i zawsze napisane cudnie,,,, Janku jak to wybrać przecież każda ma to coś
    Piękna ta ich pomyłka

  2. Ogrodtygrzyka pisze:

    Dziękuje, ja też to wiem, że wybór nie łatwy.Ale czasami trzeba, szczególnie gdy kupiło się kolejne ciekawe odmiany. Staram się ograniczyć do dwóch zagonów,uwierz to doskonały sposób- nie grozi im nic,wszystko dopilnowane i żadna nie pominięta. Moje nadwyżki znajdują nowe ogrody i kochających ogrodników- życie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *