Stroić ? a może jednak nie

No i mamy czas strojenia wszystkiego co w zasięgu wzroku, aby podkreślić wyjątkowość tego czasu. A Ogród, ogród ma swoje własne sposoby.

Oto gotowe fioletowe korale, które zjawiają się w polskich ogrodach jak jarmarkowa oferta.

 

To owoce Calicarpy Boldiniera, a potocznie pięknotki, której krzew pokryty fioletem dopiero zimą na białym tle śniegu wygląda jak pomyłka w czasie. A póki co kilka gałązek ubarwi stroik świąteczny naturalnym fioletem.

 

 

 

W Ogrodzie Tygrzyka pozostały też moje jaskrawe naturalne dekoracje rosnące w okolicy  Poczekalni Wody- owoce trzmieliny odmiany Sunshine, kilkustopniowy mróz to dla nich  nie przeciwnik. Ich wytrzymałość na niskie temperatury i utrzymywanie kolorów, jest godna podziwu.

A gdy nie mamy czasu i ochoty, na zabiegi nieco nie pasujące do naszego naturalnego krajobrazu , pomyślmy o bombkach i naszym dziwacznym drzewku świątecznym , jakieś 5 lat wcześniej. Tak, tak nie będziemy musieli wtedy nic  już zawieszać, puchate bombki na platanie już tam będą.

Co ciekawe, co roku o numer większe.

 

 

 

Pewnie się zastanawiacie, kto powiesił takie czerwone szyszki na tym świerku? I czy można go ustawić  jako pachnącego Gościa w  Wigilijny Wieczór? 

Niestety NIE – obrazki zarezerwowane są na „gwiazdkę w maju”. To nie żart, te cudownie wyglądające szyszki, bijące czerwienią trudną do opisania, są jak kwiaty na tym kolczastym świerku. Świerku nie byle jakim, świerku kującym odmiany Hoopsii, który zadziwił mnie po raz pierwszy w maju tego roku. Byłem w siódmym niebie, widząc te małe czerwonawe niespodzianki, jeszcze takich nie widziałem.

 

 

W grudniu szyszki przybrały typowe kolory, tyle tylko, że ze stojących na baczność szyszkowych żołnierzyków zmieniły pozycję na wygodniejszą. Dodatkowo wyglądają jak by miały katar. Za to pod wpływem domowego ciepła rozsiewają zapach „lasu” po całym domu.

 

I pozostańmy w tych klimatach, mieszających się zapachów lasu i gotujących się specjałów kuchni polskiej. A gdy będziemy mieli już dość świątecznej krzątaniny, przejdźmy się po Ogrodzie, nie koniecznie moim.Ważne by lubianym i na swój sposób kolorowym o tej porze roku.

Pozdrawiam z przyozdobionego Ogrodu Tygrzyka, Janek.

 

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności, Zima i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „Stroić ? a może jednak nie

  1. Kasiula pisze:

    Cudne okazy a bombki oryginalne, szyszki pewnie poszły spać

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *