Piwoniowe tajemnice- tajemnica lipcowa.

Dlaczego czasami tak źle kwitną piwonie, gdzie tkwią nasze błędy ?

Większość ogrodników przestaje dbać o swoje piwonie, gdy te przestają kwitnąć , a to właśnie wtedy zaczyna się najważniejszy okres w rozwoju tych krzewów i to w tym  czasie , nasza opieka decyduje o obfitym kwitnieniu za rok.

Piwonia delikatna, zobaczymy jak zachowa się w drugim sezonie po zabraniu odrostów. W pierwszym odczuła stratę.

Faktem jest, że  piwoniowe krzewy  po przekwitnięciu nie zdobią ogrodu. Wyglądają dosyć smutno. Różne choroby szybko się na nich pojawiają – szara pleśń, cętki uszkadzające liście, a część łodygi wcześnie zamiera.

Ekrii Babci

Chińska Nieznajoma

Wielu właścicieli piwoniowych krzewów, kierowanych dobrymi chęciami, przycina je prawie przy ziemi- to błąd , nieodwracalny błąd w zapewnieniu kwitnienia za rok.

Shirley Templ

Festiva Maxima

Już tłumaczę dlaczego.

Chodzi o to, że tuż po zakończeniu kwitnienia, rozpoczyna się rozwój kolejnych zaczątków pączków kwiatowych, które są  w tym czasie bardzo niewielkie i potrzebują aby krzew je zasilał .

Konigin Wilhelmina ,wyjątkowo urodziwa.

Podczas kwitnienia nie są jeszcze widoczne, ponieważ są bardzo małe i tworzą się tuż pod ziemią u nasad silnych łodyg. Ale te pączki  już tam są, już istnieją, tak jak w zeszłym roku i  we wszystkich kolejnych sezonach, gdzieś 5-6 cm pod ziemią. To dlatego tak ważna jest odpowiednia głębokość sadzenia krzewów piwonii.

Piwonia drzewiasta Deloveya , ją posadziłem po prostu na tym poziomie jak rosła w doniczce.

Nigdy nie sadzimy ich głębiej jak 3-5cm !

Jak tylko skończy się kwitnienie, pączki przyszłoroczne zaczynają gwałtownie rosnąć, ponieważ ich rozwój jest prowadzony przez wszystkie składniki odżywcze pochodzące z liści i z korzeni. To trwa co najmniej miesiąc, połowa sił całego krzewu idzie na rozwój przyszłorocznych pączków kwiatowych ukrytych  tuż pod ziemią.

Właśnie dlatego  konieczne jest, aby pomóc roślinom w tym odpowiedzialnym okresie ich życia.

Nie wycinanie wszystkiego co żywe, a opieka jest ważna !

Odm Bunker Hill  otumania siedzących hi,hi.

1. Pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić po zakończeniu kwitnienia jest wycięcie (do pierwszego liścia na łodydze) wszystkich przekwitłych  kwiatów. Nie pozwalamy także na tworzenie się nasion – są one nam nie potrzebne. Nie pozostawiamy na liściach żadnych kwiatowych płatków-to pewne miejsce przyszłego ogniska chorobowego.

Monsinior

2. Konieczne jest dokładne zbadanie krzewu piwonii i usunięcie wszystkich chorych  lub uszkodzonych liści .Po tych zabiegach wykonujemy oprysk na choroby grzybowe całego krzewu -nie zapominamy o środku krzewu.

Wiśniowa Mamy

3. U podstawy krzewu, ostrożnie zasilamy  piwonię nawozem fosforowym i potasowym. Na jeden krzew wystarczy 15-20 g fosforu i 10-15 potasu, najlepiej rozpuszczonych w wodzie.

Piękne białe

4.Jeśli letnia temperatura jest wysoka i powoduje przesuszanie gleby,koniecznie należy podlewać stanowiska piwonii. Nie lejemy po krzewie! Zapewniamy za to wilgotną glebę całemu systemowi korzeniowemu, lejąc wodę pod krzewy.

Dancing Butterfly urocze motyle

5.Na jesieni kiedy łodygi już zasychają można je wyciąć i usunąć. Nie trzeba się spieszyć: tak długo jak są liście zielone – jest odpływ składników odżywczych do całej roślin. Do tej pracy należy wybrać słoneczny dzień. Łodygi tniemy 5-10 cm nad powierzchnią ziemi. Pozostawione łodygi i ziemię gdzie rośnie krzew,warto opryskać środkami ochrony roślin zwalczającymi zarodniki chorób grzybowych.

dr Aleksander lub nie on

Veichi uwielbiam jej urodę

Coral Sunset  czekam na więcej kwiatów ,to jej prapremiera u Tygrzyka

 

Jeśli to wszystko zrobisz, następne letnie piwonie będą wyjątkowe urodziwe i silne.

Dr Aleksander i spółka

Piwonia lekarska

 

Pozdrawiam i życzę kwitnących pięknie piwonii ,Tygrzyk

Opublikowano Aktualności | 5 komentarzy

A gdyby tak poczuć smak raju !?

Jeśli nałogiem jest kochać winne , słodkie, kolorowe smaki pieszczące podniebienie- jestem nałogowcem. Gdy chodziłem kiedyś jeszcze po pustym Ogrodzie Tygrzyka, pełnym czarnoziemu klejącego się do butów. Zastanawiałem się gdzie posadzę winny parawan.Ścianę pełną słodkich winogron dojrzewających w moim słońcu – to było moje marzenie. Jak kogoś z północy, znającego tylko smak kwaśnawych winogron, które stawały się słodkie, gdy „sparzył „je mróz – postanowiłem to zmienić i delektować się słodyczą z ciepłych krajów, w każdy kolejny rok.  Nie wiedziałem wtedy, że tak szybko dojdę do celu.

Dach budynku gospodarczego pełen wina-odm Alwood

Mój skarb , na samą myśl o tych owocach ślinka mi leci-to odm.Skarb Panonii

Jak to zrobić ?

Oto kilka wskazówek winnego amatora,który kwiaty stawia na pierwszym miejscu ,nawet gdy usta ma pełne winogronowej rozkoszy.

 

Pierwsze kroki prowadzące do degustacji winnych kulek, muszą być spokojne i przemyślane. Warto wiedzieć jaki mamy „apetyt”? Czego chcemy?  Jeść czy pić ? Czy winogron deserowych, czy drobniejszych przeznaczonych na wyrób własnego wina.A może jedno i drugie. Sadząc moje pierwsze winne krzewy, wybrałem tą ostatnią opcję. Od tego czasu wymieniłem połowę odmian.

Tak,tak nieuctwo kosztuje – a płaci się czasem.

Niedawno posadzony winny krzew,  z myślą o przyszłości,o doskonałej barwie i smaku wina -odm Muskat Doński

Jeden z pierwszych moich nasadzeń winnych, odm Iza Zaliwska.Może nie porywająca odmiana, ale lubimy ten specyficznym smaku w lipcu. Dojrzewa jako pierwsza.

Co powinniśmy znaleźć, sadząc nawet kilka krzewów na wolnym powietrzu:

– miejsce słoneczne , ciche pozbawione przeciągów i nadmiaru    wody. Wystawa południowa,ewentualnie południowo wschodnia . Zasada jest prosta ,krzewy powinny być nasłonecznione cały dzień, ewentualnie nie o poranku lub późnym popołudniem. Wybierając miejsca przy ścianach, zapewniamy dodatkowe ciepło,które możemy wykorzystać do uprawy bardziej wymagających odmian deserowych o dużych owocach, wcześniej owocujących.

– glebę obojętną do lekko zasadowej. Często zachodzi konieczność wapnowania przed posadzeniem, a w trakcie wegetacji w miarę potrzeb,kontynuacja wapnowania( ja stosuję wapno magnezowe).

–  odmiany adekwatne do naszych oczekiwań i możliwości- deserowe lub przerobowe. Aby to wiedzieć ,trzeba poczytać i wybrać na początek odmiany łatwe . Takie co to ,nie chorują od byle powiewu wiatru, odporne na wymarzanie i nie wymagające fachowego cięcia.Pamiętajmy, każde ciecie jest lepsze niż żadne.Ciecia nauczycie się w kolejnych latach uprawy.

Na początek  wystarczy !

Poziomkowy posmak i różowy kolor soku użytego do produkcji wina to jej zalety-odm Lidia

Bezimienna odmiana, o niewiarygodnej sile owocowania- muszę jej redukować grona. Wyjątkowo słodka.

Tegoroczna odm Lidia, przerosła moje oczekiwania- najsłodsza odkąd tu rośnie i ten kolor !

A potem , potem będzie tylko słodko. Przy dziesięciu krzewach poczujemy słodycz na brodzie od cieknącego soku, a oczy poczują co to rajskie widoki.

Odm Królowa Winnic – nic dodać, nic ująć

Z południowej ściany wino smakuje słońcem-odm Alwood. Odmiana bez problemowa, wyjątkowo prosta w uprawie.Polecam !

Ta odmiana powinna być sadzona przez początkujących, odm deserowa Arkadia. Polecam !

Jak już się nasycimy słodyczą i pozostanie „małe co nie co”, pójdziemy o krok dalej. Zrobimy wino, ale to już historia na kolejny wpis amatora rubinowych widoków przez szkło.

Półwytrawne – z odmiany Alwood

Półsłodkie- z kilku odmian winogron min. Lidii

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Zdrowie Ogrodników ,Tygrzyk.

 

Opublikowano Aktualności | Otagowano , , , | 4 komentarze