Szafranowy kalejdoskop u Tygrzyka

Gdy  żółte ranniki szykują się do siewu, by zadbać o ekspansję kolejnego metra swoimi potomkami.

Pierwsze dni szczęścia ogrodnika

Euforia

Spotkanie ze słońcem

Przetrwanie nade wszystko – zawiązywanie nasion przez ranniki

Minął rok i są, mali zdobywcy terenu. Proszę wierzyć nie dokładałem do tego ręki.

 

 

 

Krokusy zwabione słońcem wyskoczyły z ziemi by nadrobić nie stracony czas.

Ale im się śpieszy!

Nie dawno wystawały z liściastego podłoża te z  najwcześniej pojawiającej się odmiany, niczym cieniutkie strzałeczki. By już po kilku dniach ciepłej nadziei pokazały swoje oblicze prawie wszystkie odmiany  rosnące w Ogrodzie Tygrzyka.

pierwsze krokusowe chwile

nr 13 odm NN z Mamy ogrodu. Druga doba- słońce czyni cuda.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Co by nie powiedzieć o tych maleństwach, to jedno podziwiam w nich najbardziej- wyczucie czasu wschodów i kwitnienia. Jeszcze nie spotkałem wiosny by wymarzły kwitnąc.

Tych  widoków nie byłoby czym zastąpić.

odm nr 2 Pickwick

odm nr 1 Ard Schenk

odm nr 3 Dorty

odm nr 4 ciemna strona mocy

odm nr 6 Santa Klaus, mini maluch

odm nr 5 Blue Perl

 

odm nr 8 Crem Beauty

 

 

 

 

 

nr 7 Aduante

 

 

 

 

 

nr 9 Blue Bird

odm nr 10 NN lila krem

nr 11 odm NN paskowany lilak

nr 12  odm Siberi Tricolor -nowicjusz  w Ogrodzie Tygrzyka

Właśnie poznaliście odmiany krokusów , które co wiosnę karmią okoliczne pszczoły, podczas pierwszych oblotów. Miłe to brzęczenie, pełne zapału do życia.

Słodka uczta

Na koniec  mała sugestia od Tygrzyka. 

Z uwagi na upodobania krokusów do wilgotnego podłoża  wiosną i raczej suchszego w okresie lato-zima. Zachęcam sadzenie tych kolorowych zwiastunów wiosny pod magnoliami  lub inne gatunki nie za dużych  drzew-nie za blisko , tak by zasłonił je latem cień liści .      Za nim rozwinie się liściasty parasol , krokusy zakwitną , ich krótka wegetacja pozwoli na przygotowanie się do kolejnego roku. I co ważne ich wegetacja spokojnie się zakończy, co  pozwoli im wytworzyć cebulki przybyszowe. Pamiętajmy krokusy nie znoszą nadmiaru wody-ich naturalne siedliska to góry , gdzie woda owszem jest , ale odpływa.

Jest jeszcze jeden bonus takiego posadzenia- mają tam spokój i  nikt ich nie przekopie, ku rozpaczy ogrodnika. Mogą tak rosnąć przez dobrych kilka lat.

Pozdrawiam wiosennie z Ogrodu Tygrzyka , Janek.

 

Opublikowano Aktualności | Otagowano , , | 2 komentarze

Ogrodowe losy tych najniższych

Gdy chodzę po wiosennym ogrodzie, gdy zimowe minusy nic sobie nie robią z kalendarza, nigdy nie omijam tych najmniejszych siłaczy. Ich chart jest godny podziwu.                      Zaglądam do ich stanowisk, przytulonych do kamieni imitujących im coś więcej niż kamienne tło. I mimo , że to ich  nie pierwsza zima w Ogrodzie Tygrzyka – zawsze trzymam za nich kciuki. Pewnie to poczucie obowiązku opieki nad malutkimi, a może najnormalniej widzę w nich , nawet w takich nie kwitnących- siłę i piękno.

tojeść rozesłana odm Aurea

Od zawsze wiem, że MAŁE jest piękne, może dlatego , że zawsze byłem wyższy niż wszyscy. Ale gdy nachylam się odkrywam zawsze  coś niezwykłego –                                        zmyślne szczegóły natury .

Ot, choćby taki maluch- pierwiośnik górski. Jego strzelające złote kwiatki wplątane w nizinnych kamieniach na przedwiośniu, są jak złote miniaturowe strzelające  fajerwerki.       Gromadka pięciopłatkowych maluchów, którym nie straszna żadna pogoda. Gdy w grę chodzi przetrwanie gatunku – kwitnienie to życie kolejnych pokoleń.

Tylko pozazdrościć instynktu .

Gdy płożąca roślina ma wzrost 2-3 cm, a tak jest w przypadku tych bylinowych miniatur, rosnących nie tylko w Ogrodzie Tygrzyka, należy zachować kilka podstawowych zasad.

Jakich dokładnie?

Już dzielę się moimi spostrzeżeniami praktyka.

  • Nie traktować wszystkich roślin skalnych tak samo ; nie każdy skalniak lubi słońce, wiele z nich lubi większy lub mniejszy cień.  Wymagania co do gleby bywają też bardzo różne, choćby kwasowość gleby- jedne wybierają odczyn zasadowy ( od ich naturalnych wapiennych siedlisk) a innym lekko kwaśne gleby ratują życie. Dochodzi też struktura podłoża.

Cymbelaria murowa odm variegata. Bylinka lubiąca stanowisko wilgotne i cieniste- najlepiej na starych murkach, gdzie znajdzie odrobiny wapnia.

Zielono listna cymbelaria murowa nazywana też bluszczykolistną

 

  • Bardzo ważne jest pokazanie tych miniaturowych piękności- w końcu hodujemy je dla  efektów wizualnych, by cieszyć oczy. Chodzi o wyeksponowanie ich jednolitych niskich żywych zielonych plam i nie zasłanianie ich przez roślinną konkurencję. Towarzystwo barwnych skał , czy jak u mnie na nizinach barwnych kamieni, to podstawa malowania niskimi roślinami. Kamień to kontrast, często źródło letniej wilgoci i lekkiego cienia.                                                       No i na nich  mogą się  „płożyć”.

Tak jak ta naradka odroślowa- bez tych kamieni pewnie by lata nie przetrwała.

 

  • Nie zapominajmy o wilgotności- kto wie czy nie najważniejszym czynniku naszych porażek .Ich większe i mniejsze sztuczne stanowiska utworzone przez nas , nie mogą być narażone na nadmiar wody- jak to w górach , owszem wody jest dużo, ale woda odpływa!!!  Pamiętajmy o tym!!!
  • No i na koniec drobna rada- nie sadźmy ich, jak nie mamy czasu na ich pielęgnację, to nie rośliny typu -posadzić i zapomnieć.                                         To bezustanna zabawa. Jak z tą naradką rojnikowatą ,którą przesadzałem z pięć razy by trafić jej w upodobania. Rośnie  i ma ochotę żyć !                        Teraz czekam  na efektowne  kwitnienie- mała nagroda dla oczu, to wystarczy hi,hi.

Uważajmy też, na małe pułapki handlowe – po co nam rozczarowania. W gronie uroczo wyglądających bylin górskich oferowanych, gdy tylko ogrodnicy poczują słońce na plecach, spotkamy  delospermę cooperi i delospermę nubigena . Jako rośliny pochodzące z gór Afryki Południowej wymagają szczególnej opieki i bez naszej pomocy nie przetrwają zimy. Nie znoszą nadmiaru wilgoci zimą i kochają podłoże o odczynie zasadowym .

Delosperma Cooperi

Delospermowa porażka Tygrzyka – a taka była….

 

Delosperma nubigena – odm Nubijska łatwiejsza w uprawie i zimowaniu, przy naszej wydatnej opiece

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

A można też pozostać ogrodowym minimalistą ” ręcznej roboty”, sadząc miniatury, którym wystarczy zapewnić  słońce i własny kamienny kąt. Karmiki ościste są doskonałym wypełnieniem kamiennych ścieżek.

Dwa centymetry zieleni na jak największej powierzchni-to pewniak wizualnego sukcesu.

I nie boją się deptania.

Karmik ościsty

Karmik ościsty odm Aurea

 

 

 

 

 

 

 

W kolejnej odsłonie maluchów w Ogrodzie Tygrzyka, kilka wskazówek uprawy tych najpopularniejszych, lubianych  i podziwianych – rojników !

Pozdrawiam z Ogrodu Tygrzyka , Janek.

 

 

Opublikowano Aktualności | Otagowano , , | Skomentuj

Ogród Tygrzyka widziany okiem obiektywu

Każdy ogród  można oglądać na wiele sposobów, tak jak wiele jest oczekiwań od tego, co „majstrujemy” pod swoimi stopami- sadząc to i owo . Do tego każdy z nas widzi inaczej, żeby nie powiedzieć -widzi co innego. I to w tym wszystkim jest cudowna metoda- nie trzeba rozczulać się nad własnym roślinnym malowaniem. Nasz obraz przecież zawsze jest nieskończony i tylko ktoś nieżyczliwy, może wychodząc pozostawi cierpką nutę .

Ale co ona znaczy dla nas i naszych roślin? Nic !  To przecież  ostatni jego śpiew na Rondzie Skowronka.

Wejście do ogrodu Tygrzyka

 

Jak powiedział pewien wybitny angielski ogrodnik – „każdy ogród jest ładny, gdy podoba się jego twórcy”. Okazuje się , że nic więcej nie trzeba, by zostać spełnionym ogrodnikiem .

Nasz Ogród Tygrzyka to typowy wiejski  ogród, w którym napotkamy  miłe kwieciste widoki, poczujemy przyjemne zapachy wokoło nas i dostarczymy naszym kubkom smakowym różnych dojrzałych emocji – dosłownie.

Tulipanowa wiosna na zapleczu

Pachnąca przestrzeń

Domek gospodarczy wtulony w zieleń lub odwrotnie- to trzeba ustalić.

Widoki smaków

Smakowitości z pod szklanego klosza

 

Ogród rustykalny, wiejski czy po prostu sielski powinien kipieć swojskim, swobodnym klimatem, ale pod pozorem przypadkowości powinna się kryć idea łącząca w całość – dom, ogród i najbliższy krajobraz. Ma być pozytywnie i sielsko. Żyjąc w tak prowadzonym otoczeniu, musimy też zadbać o wszystko co żyje wraz z nami. Karygodne jest tworzenie ogrodowej wydmuszki pozbawionej życia- nie po to przecież uciekamy z miast!?

Nizinny ogród skalny

Za domem czeka przestrzeń

Widok wyspy z kuchennego okna

Na tle zieleni

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Jeśli tylko można , stwórzmy nawet malutki wodny świat- zaskoczeniom z naszych ciekawych spotkań nie będzie końca. O posiedzeniu latem w wodnym mikroklimacie nie wspomnę, spokojnych miejsc nigdy za dużo.

Polecam wschód słońca nad wodą-bajka !

Poczekalnia wody – zbiornik połączony z dachem domu

Akwarium stawowe dla rybich piękności

Kolorów u nas dostatek

Trzy ławki , trzy perspektywy

 

Nie wymagajmy, aby cała nasza przestrzeń była jak przysłowiowa widokówka- szukajmy obiektywem nie wielkich smaczków -to właśnie takie urokliwe skrawki w plątane w kolorową porę roku, akcentują wyjątkowość chwili w naszym ogrodzie.                                 Sprawią , że  dostrzeżemy efekt naszej pracy i tytanicznej cierpliwości.

Nie od razu , nie w jednym roku ogród przekształci się w kolorowy świat, utrwalajmy go okiem  obiektywu, by zauważać ewentualne konieczne zmiany.

Wymalowany na złoto tulipanowiec-przy wejściu do części kwiatowej ogrodu

Różane pachnidła na południowej stronie domu

Bylinowy letni świat

Widzisz to samo co ja? To dobrze -to znaczy , że jesteśmy we dwoje w tej samej przestrzeni.

Co ważne , nie bójmy się eksperymentować barwami- budując tło czy wyrazisty akcent w ogrodzie, patrzmy w przyszłość. Ważne by nasze nasadzenia roślinne były  przemyślane , tak pod względem kolorystycznym , jak i doborem gatunków.

Kwiaty podobnie jak ludzie , nie z każdym chcą przebywać zbyt blisko i długo.

Nie musimy mieć wszystkiego! Ale warto tak posadzić nasze kwiaty, krzewy czy drzewa, aby przez cały rok nasz bliski krajobraz był pastelowy. Nawet jeśli miałby być tylko zielony.

Popołudnie w ogrodzie

Nad wodą zieleń ma setki odcieni

 

 

Mam nadzieję, że oglądając migawki z Ogrodu Tygrzyka, zastosujecie jakieś małe zauważone wiejskie rozwiązanie, drobnego ogrodnika z pod Torunia. Im więcej cierpliwości w nas, tym łatwiej doczekać ciekawego efektu.

Proszę pamiętać, ogród ma podobać się przede wszystkim nam. Wszystkie inne opinie są mniej istotne- choć cieszą. Dobre słowo nikomu jeszcze nie zaszkodziło- dlatego warto je wypowiadać.

Pozdrawiam, czekający wiosny,Tygrzyk.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Opublikowano Aktualności | Otagowano , , , | 4 komentarze